wtorek, 30 maja 2017

Superzwierzaki

Kiedy dostałam pierwsze karty w Biedronce, zastanawiałam się, co z nimi zrobić: zostawić czy wyrzucić. Na niektórych znalazłam matematyczne informacje o zwierzętach (długość, prędkość,...) i tak zostałam zbieraczem :)
Dzięki przyjaciołom z 5c (wymiana) i dużemu apetytowi na warzywa udało mi się zebrać 2 komplety kart. Powstała gra. Plansza składa się z czterech dwustronnych części - dzięki temu nie zawsze jest taka sama. Łącznie zawiera 108 zadań. Gracze kolejno rzucają kostką, przesuwają pionek, rozwiązują odpowiednie zadanie, a kiedy to się nie uda, wracają się na poprzednie miejsce. Wygrywa ten, kto pierwszy dotrze do mety.
Dzisiaj na lekcji była premiera. Recenzje są całkiem przyzwoite.

Grafika pochodzi ze strony pixabay.com.

3 komentarze:

  1. Rewelacja! :-)
    A Frajda proponuje karty biedronkowe wykorzystać do:
    http://frajdap.blogspot.com/2017/05/gra-bankrut-z-uzyciem-kart-z-biedronki.html

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No właśnie, dziękuję Bubo, też się tu chciałam "zareklamować", ale jakoś jestem mało pojętna w kwestii zasad tu podanych. Rozumiem, że pytania na planszy mają swoją odpowiedź na kartach. Ale gdzie i jak używa się kart? Proszę łopatologicznie:)

      Usuń
    2. I tak, i nie. Karty są potrzebne, bo na nich znajdują się informacje potrzebne do rozwiązanie zadania. Gracz rzuca kostką, przesuwa się na odpowiednie pole, szuka właściwej karty, czyta zadanie, na karcie szuka brakujących informacji i rozwiązuje zadanie. Mam nadzieję, że wyjaśniłam :)

      Usuń