środa, 9 maja 2012

Znowu pelikan?

Spojrzałam na minę rybki i sama nie wiem, czy mam dobrze liczyć...
I tak najbardziej lubię obserwować, jak pelikan wypluwa rybę :)

Ale cóż, próbujmy. W pamięci, sprowadzić do wspólnego mianownika, odjąć, skrócić i odszukać wynik... Nie jest łatwo. Jeszcze ciągle coś wali w łeb... Z każdym poziomem trzeba zrobić więcej przykładów, czasu też dają trochę więcej. Doszłam do 20 poziomu i... wstyd powiedzieć - odechciało mi się :)
Zapomniałam napisać, że dziś odejmujemy ułamki o różnych mianownikach. Ktoś doszedł do końca gry?

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz